Przegięcie
wtorek, 23 cze 2009 Autor: Andrzej
Ostatnio mam wrażenie, że firma w której pracuję na tzw. etacie trochę przegina. Niby pracuję w biurze, niby siedzę przy komputerze, niby… A w rzeczywistości ostatnie kilka dni wyglądało tak:
- środa – wyjazd do klienta – 180 km w jedną stronę (start godz. 8:00, powrót 19:30)
- czwartek – wyjazd do klienta – 180 km w jedną stronę (start godz. 8:00, powrót 20:30)
- piątek – wyjazd do klienta – 180 km w jedną stronę (start godz. 8:00, powrót 23:15)
- poniedziałek – wyjazd do klienta – 260 km w jedną stronę (start godz. 5:00, powrót 20:00)
Fajnie prawda? Całe szczęście dzisiaj już dotarłem normalnie od biura i siedzę przy kompie, ale za to próbuję ogarnąć to co się zebrało przez te wszystkie dni mojej nieobecności w firmie, a mało tego nie jest. Fuck! Nie tak miało być…