Wpisy
Komentarze

Panie, panowie… mamy synka!

We wtorek 19 stycznia 2010 roku o godzinie 8:50 rano urodził się nam nasz synek Tymon. Ma 4 kg i mierzy prawie 60 cm, więc mały to on nie jest, a moja żona zasłużyła sobie na złoty medal.

Tymon

W sumie to tak skromnie mówiąc to ja też zasłużyłem na medal – może nie na złoto, ale tak spokojnie na brąz, bo uczestniczyłem w porodzie starając się pomóc i wbrew prognozom mojej małżonki nikt mnie z sali porodowej wynosić nie musiał.

Tak więc po 40 tygodniach oczekiwania spełniło się nasze wielkie marzenie i staliśmy się szczęśliwymi rodzicami… i to najłatwiejsze już za nami :)

Zdrowych, spokojnych…

Dla wszystkich zaglądających tutaj wszystkiego, wszystkiego naj… no sami wiecie czego tam “naj” chcecie :) O! Aż się zrymowało! A tak na poważnie króciutko będę pisał, bo roboty do zrobienia jeszcze zatrzęsienie, a wigilia i święta tuż tuż.

Zdrowych przede wszystkim, a do tego spokojnych, spędzonych z najbliższymi i w rodzinnej atmosferze Świąt Bożego Narodzenia, a jeżeli do tego czasu się nie odezwę to jeszcze szampańskiej zabawy w Sylwestra i lekkiego kaca w Nowy Rok, a co najważniejsze, aby każdy dał radę przez te kilka dni odpocząć tyle ile tylko się da, bo wszystkim to pod koniec roku zawsze potrzebne. Aha i zapomniałbym o jeszcze jednym – aby ten drań w czerwonym kubraczku, który będzie się kręcił koło waszej choinki, aby był bogaty i roztargniony, co by zostawił więcej prezentów niż planował!

Starsze »